brak hosta wymiana linkow sprawdz strone 906 niezarejestrowana strona

wrzucono do Wełtawy, gdzie utonął. W XVI wieku pewien czeski ksiądz umieścił w swych kronikach anonimowego duchownego, osobistego spowiednika królowej Zofii, żony Wacława IV, który został zakatowany za nie ujawnienie tajemnicy spowiedzi. Oba te fakty połączyła tradycja kościelna i odtąd rozpoczął się zorganizowany kult świętego rozwijany głównie przez Jezuitów, chcących osłabić silny w Czechach kult Jana Husa. Nieopodal teraźniejszego dworca kolei żelaznej w Lignicy podróżnik spotyka wspaniały niegdyś zamek książąt z linii Piastów, obecnie siedzibę rządu królewskiego, gmach wielce okazały, o dwóch wieżach, zbudowany z cegły nieotynkowanej, a przed nim misternie z kamienia ciosany portyk. Zabytek ten budownictwa dawnego, chociaż nie tak bogaty w ozdoby jak owa perła architektury piastowskiej w Brzegu, godzien jest jednak uwagi badacza. U góry, w dwóch medalionach, widać popiersia budownika zamku, jednego z najznamienitszych władców śląskich, Fryderyka II, księcia na Lignicy i Wolawie, oraz drugiej jego żony Zofii, córki margrabiego Fryderyka na Anspachu i Zofii Kaźmirzówny, królewny polskiej, siostry Zygmunta Starego. Między popiersiami tymi pomieszczony jest orzeł śląski, podtrzymywany przez dwa skrzydlate geniusze. Na nim wyryte godło: Słowo boże trwa na wieki, pod spodem zaś imię księcia Fryderyka. W przedziale między kolumnami, zbudowanymi w stylu pełnej swobodnej i oryginalnej fantazji, nad którymi wspaniałe wznoszą się kapitele, oko przybysza, poprzez szeroko sklepione wrota, dosięga pierwszego dziedzińca zamkowego. Sam zamek, choć w teraźniejszym stanie nie jest cały zabytkiem starożytności, w znacznej bowiem części odbudowano go po pożarze przed laty kilkudziesięciu, nosi na sobie cechy architektury XVI wieku. Pierwociny jego sięgają nawet XII stulecia, a począwszy od połowy wieku XIII, po bohaterskiej śmierci księcia Henryka Pobożnego w bitwie z Mongołami, stał się siedzibą książąt lignickich. Jak każdy szanujący się zamek, również i ten legnicki stał się tłem dla wielu legend i mrocznych opowieści. Jedna z takich historii związana jest z wieżą św. Piotra, najpotężniejszą i najwyższą w całej warowni. Dawno temu w charakterze więźnia przebywał w jej lochach pewien wysoko postawiony dygnitarz wrogiej prowincji, którego osobiście doglądał członek drużyny książęcej, rycerz Otton von Hogen. Otton posiadał specjalne fundusze na żywność dla jeńca, znany był on jednak ze swoich hulaszczych zapędów i razu pewnego przegrał w karty całą gotówkę, jaką posiadał. Niechcąc rozgniewać swego suwerena nikomu nic nie powiedział, a że w sakiewce nie miał już żadnych środków, przestał karmić więźnia licząc być może, że i tak nikt o nim już nie pamięta. Natychmiast kazał on wtrącić nieposłusznego rycerza do tego samego lochu i skazał na śmierć głodową w towarzystwie rozkładających się zwłok swej ofiary. Otto skomlał o litość, zawodził dniami i nocami, wreszcie niewysłuchany skonał w strasznych mękach. Odtąd duch jego straszy na ulicach Legnicy. Mieszkający w pobliżu zamku ludzie twierdzą, że do dziś usłyszeć można nocami jęki dochodzące z lochu pod wieżą św. Piotra, zwaną też czasami - nie bez przyczyny - wieżą głodową. pierwotnego średniowiecznego założenia do czasów współczesnych bardzo dobrze zachowały się wieże św. Piotra, dość czytelna pozostała również bryła pałacu. Ocalały też relikty kaplicy romańskiej, odsłonięte w trakcie prac konserwatorskich w latach 60-ych ubiegłego stulecia, a następnie ukryte w specjalnie wybudowanym do tego celu pawilonie. Zamku legnickiego się nie zwiedza - mieszczą się tutaj instytucje oświatowe: Kolegium Języków Obcych, Centrum Informacji Językowo-Metodycznej, Gimnazjum oraz Wyższa Szkoła Menadżerska. Pozbawione charakteru wnętrza czy dziedziniec nie stanowią w obecnym stanie wielkiej atrakcji turystycznej. Potencjalnie funkcję taką mogą pełnić wieże, wspomniana kaplica oraz lochy; są one jednak niedostępne dla osób postronnych: wieże i lochy na stałe, a kaplica - z powodu dłuższego remontu (zima 2008/09). amek położony jest na niewielkim wzgórzu w północnej części śródmieścia, kilkaset metrów w kierunku pd. od dworców PKP i PKS. Po wyjściu z dworca należy iść prosto do ul. Pocztowej i na skrzyżowaniu skręcić w prawo. U wylotu Pocztowej gmach jest już dobrze widoczny. Pod bramą wjazdową do zamku parking płatny. - ruina zamku rycerskiego XIV-XVIw. Chojnów - zamek książęcy XIVw. Rokitnica - ruina zamku

News